Podróże

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Długi, majowy weekend dobiega końca. Dzisiaj mam da Was relację z mojej jednodniowej wycieczki w góry. W jeden z pierwszych majowych dni kolejny raz w tym roku odwiedziłam Karkonosze, tym razem jednak obierając inny cel – Pielgrzymy (jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia z mojego wypadu do Schroniska „Samotnia”, to zapraszam Was tutaj). W planach mieliśmy też Słonecznik i pomimo ulewy udało nam się tam dotrzeć ale gęsta mgła i grad sprawiły, że właściwie nic nie widziałyśmy, dlatego z pewnością tam jeszcze wrócimy.

Do Pielgrzymów jednak droga była przepiękna. Świeciło cudowne słońce, a my we wspaniałych nastrojach maszerowałyśmy z uśmiechami na twarzach. Nie obyło się bez zadyszki, stękania i zmęczenia, które dopadło nas w drodze powrotnej, kiedy całe mokre schodziłyśmy w dół. Ja jednak uwielbiam takie zmęczenie i sama świadomie się na nie piszę. Bliskość natury, świeże powietrze, życzliwość ludzi poznanych na szlaku i przepiękne widoki – wszystko rekompensują.

Same Pielgrzymy zrobiły na mnie duże wrażenie. Niby zwykłe skały, a mają w sobie coś tak niesamowitego, że mogłabym patrzeć na nie długie godziny. To formacja trzech potężnych grup skalnych, przepięknie ukształtowanych przez naturę. Poniżej kilka ujęć z drogi i po przybyciu do celu.

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

Pielgrzymy

A jak Wam minął długi majowy weekend?
Ja weekend postanowiłam zakończyć wypadem do stolicy. Niedługo na blogu pojawi się relacja.

Po więcej zdjęć zapraszam na mój profil na Instagramie 🙂

Dodaj komentarz