Wnętrza

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

Kiedy mój brat dowiedział się, że w garażu jego znajomego stoi stare, nieużywane pianino, od razu do mnie zadzwonił. Ja nie zastanawiałam się długo, wsiadłam w samochód i pojechałam je zobaczyć. Zbliżały się moje urodziny, a ponieważ od czasów szkoły muzycznej marzyłam o pianinie, mój brat odkupił je dla mnie.

Dzisiaj chcę Wam pokazać coś, nad czym razem z moim wspaniałym bratem, pracowaliśmy przez bardzo długi czas. Pianino wyglądało okropnie ale od razu się w nim zakochałam. Oczami wyobraźni już widziałam jak stoi w moim pokoju, piękne, białe a ja gram na nim najpiękniejsze melodie.

Pracy było bardzo sporo. Pianino pokryte było kilkoma warstwami różnych farb. Pozbycie się ich zajęło nam sporo czasu. Później wystarczyło je zeszlifować, pomalować, wnieść do pokoju i poskładać, a potem już tylko nastroić i grać! Zdecydowałam się też wymienić cały mechanizm, bo chociaż na starym dało się grać, to niektóre dźwięki nie brzmiały już dobrze. Chcąc zachować „duszę” tego instrumentu, nie odnawiałam klawiatury. Jest dokładnie taka, jaką ją zastałam (no może bez grubej warstwy kurzu :)), przepięknie obrazuje długie godziny ćwiczeń jego poprzedniego właściciela.

Teraz wszystko brzmi wspaniale, a ja mogę umilać dni i noce nie tylko sobie, i mojej rodzinie ale też wszystkim sąsiadom 😉 Dopiero się uczę, więc mam nadzieję, że mi wybaczą 😉

Tak wyglądało pianino zanim pojawiło się u mnie w domu.

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

A tak wygląda pianino po renowacji.

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

Pianino po renowacji

Dodaj komentarz