Lifestyle, Odżywianie

Tort Walentynkowy

1

Już jutro Walentynki – Dzień Zakochanych!
Z tej okazji jakiś czas temu prowadziłam zajęcia na uczelni. Kiedy zapytałam moich znajomych, co sądzą o tym święcie, prawie wszyscy odpowiedzieli: „nie obchodzę Walentynek, miłość powinniśmy okazywać sobie codziennie, a nie tylko 14 lutego”. Najbardziej w tych wypowiedziach zaciekawiło mnie to, że żadna z osób, które „nie obchodzą Walentynek”, nie powiedziała, że miłość okazuje swoim bliskim na co dzień, ale że powinniśmy to robić. I w tym właśnie rzecz, powinniśmy okazywać sobie miłość na co dzień, ale czy to robimy? Bardzo często zapominamy o tym, jak ważne jest pokazywanie każdego dnia naszym bliskim (i sobie również!) ile dla nas znaczą.

Myślę, że ten dzień jest właśnie po to, abyśmy w natłoku obowiązków i ważnych spraw do załatwienia znaleźli chwilę dla osób, które są dla nas najważniejsze. I nie chodzi wcale o drogie prezenty, i nie wiadomo jakie atrakcje. Nawet najpiękniejsze kwiaty i wycieczka do Paryża nie sprawią, że nasi bliscy poczują się kochani. Oczywiście prezenty mogą sprawić nam dodatkową radość, szczególnie te robione własnoręcznie, z myślą o drugiej osobie. Ale poświęcenie bliskim naszego czasu i uwagi z pewnością będzie najwspanialszym prezentem jaki możemy podarować ukochanym osobom.

Ponieważ lubię sama robić prezenty, którymi obdarowuję bliskich, na to wyjątkowe święto postanowiłam zrobić tort walentynkowy. Całkiem zdrowy, idealnie słodki, w pełni wegański i przede wszystkim czekoladowy!

Składniki:
Ciasto (na tortownicę o średnicy 24cm):
– 2 szklanki mleka roślinnego (u mnie owsiane)
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 1 ½ szklanki puree z buraków (3 średniej wielkości buraki)
– ¾ szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego
– 1/3 szklanki oleju roślinnego (najlepiej kokosowego, u mnie z pestek winogron)
– ½ szklanki mąki owsianej
– ½ szklanki mąki kukurydzianej
– ½ szklanki mąki ryżowej
– ½ szklanki mąki ziemniaczanej
– 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
– spora szczypta soli
– ¼ szklanki karobu (może być kakao)

Masa czekoladowa:
– 1 kostka margaryny roślinnej
– ¾ szklanki cukru pudru trzcinowego nierafinowanego
– 6 łyżek karobu (może być kakao)

Mus truskawkowy:
– 500g truskawek (kilka zostawiamy do masy)
– ½ szklanki cukru pudru trzcinowego nierafinowanego
– 1 łyżeczka agaru

Sposób przygotowania:
Ciasto
Miksujemy mleko z proszkiem. Następnie blendujemy na puree ugotowane wcześniej buraki i dodajemy je do mleka razem z olejem i cukrem, dokładnie mieszamy. W oddzielnej misce mieszamy mąki, sodę oczyszczoną, kakao i szczyptę soli. Do suchych składników dodajemy mokre i mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, pieczemy z termo obiegiem około 45 – 50 minut.

Masa
Margarynę wyciągamy z lodówki kilka godzin przed robieniem masy, aby była miękka. Miksujemy margarynę z cukrem i karobem.

Mus truskawkowy
Truskawki blendujemy z cukrem. Następnie dodajemy agar i podgrzewamy je na wolnym ogniu dokładnie mieszając. Kiedy zacznie delikatnie bulgotać, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystudzenia. Mus szybko stężeje dlatego warto przygotować go na samym końcu, aby był wciąż płynny kiedy będziemy wylewać go na ciasto.

Ciasto przekrawamy na dwie części (dopiero kiedy całkowicie wystygnie), smarujemy jedną z nich masą, układamy na niej truskawki i kładziemy drugą część. Smarujemy cienką warstwę masy i wstawiamy na kilkanaście minut do lodówki. W tym czasie przygotowujemy mus. Kiedy ostygnie wylewamy go na ciasto i wstawiamy znowu do lodówki najlepiej na kilka godzin.

Jeśli tak jak ja, nie macie foremki w kształcie serca, a chcecie żeby Wasz tort walentynkowy miał właśnie taki kształt, to wystarczy, że z zastygniętego już tortu wytniecie serce. Tort kroi się łatwo, więc nie powinniście mieć z tym problemu.

2

3

4

5

6 Tort walentynkowy

Życzę Wam dużo miłości – do innych i do samych siebie!

Dodaj komentarz